W GORĄCEJ WODZIE KOMPANI Szoł

W GORĄCEJ WODZIE KOMPANI Szoł

11 październik 2011, godz.. 19.00

aula. 1.43
Wydział Filologiczny Uniwersytetu  Gdańskiego
ul. Wita Stwosza 55

WSTĘP
wejściówka studencka 10 złwejściówka normalna 20z Nowy semestr, nowi studenci, starzy, dobrzy W Gorącej Wodzie Kompani.

Jesteśmy teatrem improwizacji. Oznacza to, że nasze występy zmyślamy na poczekaniu, korzystając z pomysłów i rad widzów. Jakkolwiek może brzmieć to dziwnie lub nieprawdopodobnie dla kogoś, kto nie widział nigdy impro, tak właśnie jest i chug.Nasze szoły przybierają bardzo różne formy – mogą to być krótkie sceny-skecze, ale zwykle ciągnie nas do dłuższych, fabularyzowanych form. Uwielbiamy bawić się konwencją kiepskiego polskiego serialu, lubimy opowieści detektewistyczne, cenimy dobry, krwawy horror. Możemy też zaimprowizować trzyaktowy dramat szekspirowski, albo psychologiczne studium głupoty ala Bergman.Widzowie mają bardzo duży wpływ na to, co pojawia się na scenie. Tworzą nam postaci, miejsca akcji, konflikty, czasem dają wręcz kwestie, które mają być na scenie wypowiedziane.

A wszystko to, co pokazujemy widzom, jest idiotyczne, głupkowate, kretyńskie, pofisiowane, absurdalne, a czasem nawet abstrakcyjne, debilne, bezsensowne, zdupiaste, poebane, puste, a przy tym całkiem pełne. Do tego wulgarne, chamskie, przekraczające granice dobrego smaku, głupie, obraźliwe, obrazoburcze, obrzydliwe, ohydne, odstręczające, odpychające (od razu widać, która literka naszego alfabetu pochodzi od szatana). A przy tym jednak jest to zabawne, inteligentne, prawdziwe, piękne, nieprawdopodobne, dzikie, przyjemne, resetujące, serdeczne i przyjacielskie, aż się chce dać buziaka.

Sądząc z tego, co można zobaczyć w polskiej telewizji, takie coś w ogóle nie powinno w naszym Kraju istnieć. A okazuje się, że przychodzi na nasze szoły mnóstwo rodaków i świetnie się bawi. Dołącz do nich i ty. A jak ci się nie spodoba, to mamy to nawet głębiej niż zwykle, bo w samych jelitach.

Samych piątek życzą
piękne Kompanki i przystojni Kompani.